niedziela, 5 stycznia 2014

One "Fuck"


Ludziom wydaje się, ze żyją wyłącznie przeszłością, ale tak naprawdę żyją z ciekawości poznania przyszłości...~'Summer Susanne Black



Niekiedy ludzie nie zauważają swoich idei, ale ja nie mam żadnych. Jestem niecodzienna dziewczyna o ostrym charakterze. Swojego czasu trenowałam Box, ale od czasu śmierci rodziców juz tego nie robię, bo po co? Straciłam moja jedyna motywacje. Motywację do robienia czegokolwiek. Mój brat skończył 20 lat wiec jest moim opiekunem prawnym. Mieszkamy razem i choć czasem przezywa ze mną piekło, to rozumiemy się i wspomagamy w każdym momencie życia. Matt nie tylko jest moim bratem. Jest moim przyjacielem i druhem. Mój styl życia może mylić. Niezalezna dziewczyna, której nie obchodzi otaczający ja świat w szkole ma same piątki. JEB
-Summer żyjesz?!
-Ta- przeciągnęłam- Chyba tak.- Matt podniósł mnie i posadził na drabinie. Zaczął oglądać moje oko przy tym sie krzywiac. Po jego minie wiedziałam, ze jest źle.
-Mała jak ty to zrobiłaś?- Przyniósł mi woreczek lodu i przyłożył do stłuczenia.
-Jebłam w belkę.-Będzie śliwa. A mogłam uważać. Ahh... Matt jak zwykle w śmiech.
-Dobra oddaj fartucha.- Rzucił. Oddalam mu wałek do malowania ubrudzony w krwistej farbie i siedziałam z okładem przyglądając sie jak brat maluje. -Podobno jakiś nowy uczeń ma dojść do szkoły. Jakiś Neil Howran czy coś takiego.- Mruknął i chyba czekał na moja reakcję, ale jej w cale nie bylo.
-Wiesz moze ile mam to trzymać na twarzy?- Zmienilam temat. Nie lubię rozmawiać o innych ludziach. Nie lubię nawiązywać nowych kontaktów. Łatwiej odrzucić mi ludzi niż poznać ich, a później ranić. - Możemy dokończyć to jutro? W sensie, ze pokój?- Zgodził się. Do salonu jak zwykle ścigaliśmy się do wodnej sofy. Oczywiście częściej byłam pierwsza. Klapnęliśmy się i oglądaliśmy jakieś nudne seriale.

 ~*~.

Poniedziałek= Podkrążone oczy.
Ledwo wstałam. Na początku myślałam, ze zaraz odpadnie mi głowa, a oka to w ogóle nie czułam. Poczlapalm do kuchni, a juz przekraczając próg usłyszałam głośne.
-O cholera! Wyglada gorzej niz wczoraj.- Podlecial do mnie i zaczął tykać moje spuchnięte oko.- Napewno chcesz iść dziś do szkoły?- Był przerażony? Tylko pytanie brzmi czy moim stanem, czy tym, że mam zamiar pokazać się tak publicznie?...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Krótkie wprowadzenie i można powiedzieć nieoczekiwany zwrot akcjii... Nie myślałam, że założę kolejnego bloga, ale jednak :)


~Summer Susanne Black

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz